| Wiersze dla dzieci |
Niech pan przestanie, panie BałaganieZnowu rozgniecione śniadanie
Szedł czarodziej...Szedł czarodziej przez rzeczkę
Kogut i kuryPo podwórzu idą kury Kogut patrzy na nie z góry Zadziera nosa - rzekła Zosia Chyba dzioba - mruknął Lowa Po podwórzu chodzą kury Chmurne takie, pióra w górę Grzebieniami uczesane Na wycieczkę idą same Kogut nie jest zachwycony To są przecież jego żony Idą żwawo i ochoczo Mierzą prosto w dziurę w płocie A za płotem cuda świata Tak mówiła Jarzębata ( Ta, co zawsze jest w kłopocie nie od dzisiaj ma sto pociech) A za płotem cuda świata Jak mówiła Jarzębata Ziemia roi się od glist Ziarna pełna droga jest Gospodarza tam już nie ma Wszystko czeka do zjedzenia Ziarna, muszki do wyboru Gąsieniczki do koloru
KatarNajpierw kichała tylko ciocia Mania Później wuj Zbych dołączył do kichania Kichała babcia, cioci mama Kichał dziadek, tata Zbycha A w końcu ja zacząłem kichać. I słychać wciąż wokoło "Czy może to za karę?" " Co dalej z tym katarem?" " Do licha z tym katarem, panoszy się nad miarę" "Do diabła z tym katarem!" A katar się zapytał " To gdzie się podziać mam? O lichu ja nic nie wiem, jam tylko nosa nieżyt. By mnie wysłać do piekła zwyczajnie się nie godzę przecież po tygodniu przechodzę. Prawda Nie kicha już ciocia Mania. Wuj Zbych dołączył do niekichania. Przestała kichać babcia, cioci mama. Nie kicha dziadek, tata Zbycha. Wiesz, ja już nie kicham też. Niestety, zaczął kichać piesek Drops i kotek Kłopotek. O rety, co za los! Myszki się śmieją w głos "A psik, a to ci nos!" Dlatego myszki psocą Bo kicha dniem i nocą. Więc już pewnie wiecie Kotek jest na diecie bezmyszkowej. Pójdź złoto do złota Rozsypały się złote deszcze Rozzłociły się żółte mlecze Więcej złota, no jeszcze! Rozpląsały się z wiatrem chmury Słońce spojrzało wreszcie z góry śmiało. Mało Wam złota? Mało? Sypnęło garściami obiema I już w ogóle cienia nie ma. Kaczeńce zasadzi w kałuży Rozstanie się z chmurą na dłużej. Narcyzy zagrają na trąbkach Rozigra się zieleń na grządkach |
Losowy obraz

