Wiersze dla dzieci

Niech pan przestanie, panie Bałaganie

Znowu rozgniecione śniadanie
Z książkami
Kredki połamane
Lepi się plastelina
On znowu zaczyna!

Niech pan przestanie, panie Bałaganie!
Zeszyty mają pozaginane rogi
Porządek już dawno dał nogę
Niech pan przestanie, panie Bałaganie!
A on się cieszy,
Tańczy po pokoju,
Nie zostawia mnie w spokoju.
Panie Bałaganie, niech pan przestanie!
Dam panu swoje kieszonkowe
Zaproszę na lody waniliowe
Niech pan przestanie...
Posprzątaj pokój - woła mama
To nie moja wina - zaczynam
W rogach panoszy się pajęczyna
Pod łóżkiem koty miauczą kurzowe
Na krzesłach bluzy i spodnie
Poprzewieszane ozdobnie
Panie bałaganie...

 

Szedł czarodziej...

Szedł czarodziej przez rzeczkę
Zgubił swoja pałeczkę
Ona do rzeki wpadła
Rybka jedna ją zjadła
I od tej pory rybka
stała się przezroczysta jak szybka
i w rzece ciągle się gubiła
nie wiadomo było, czy ta rybka była
nie wiadomo było, gdzie pływa
nie wiadomo było, co pija
nie wiadomo było, co jada
nie wiadomo było, co gada
o, przepraszam, ryby nie mówią
za to lubią
by czarodziej, co idzie przez rzeczkę
trzymał mocno swoja pałeczkę

 

Kogut i kury

Po podwórzu idą kury
Kogut patrzy na nie z góry
Zadziera nosa - rzekła Zosia
Chyba dzioba - mruknął Lowa

Po podwórzu chodzą kury
Chmurne takie, pióra w górę
Grzebieniami uczesane
Na wycieczkę idą same

Kogut nie jest zachwycony
To są przecież jego żony
Idą żwawo i ochoczo
Mierzą prosto w dziurę w płocie

A za płotem cuda świata
Tak mówiła Jarzębata
( Ta, co zawsze jest w kłopocie
nie od dzisiaj ma sto pociech)

A za płotem cuda świata
Jak mówiła Jarzębata
Ziemia roi się od glist
Ziarna pełna droga jest

Gospodarza tam już nie ma
Wszystko czeka do zjedzenia
Ziarna, muszki do wyboru
Gąsieniczki do koloru

 

Katar

Najpierw kichała tylko ciocia Mania
Później wuj Zbych dołączył do kichania
Kichała babcia, cioci mama
Kichał dziadek, tata Zbycha
A w końcu ja zacząłem kichać.
I słychać wciąż wokoło
"Czy może to za karę?"
" Co dalej z tym katarem?"
" Do licha z tym katarem,
panoszy się nad miarę"
"Do diabła z tym katarem!"
A katar się zapytał
" To gdzie się podziać mam?
O lichu ja nic nie wiem,
jam tylko nosa nieżyt.
By mnie wysłać do piekła
zwyczajnie się nie godzę
przecież
po tygodniu przechodzę.

Prawda
Nie kicha już ciocia Mania.
Wuj Zbych dołączył do niekichania.
Przestała kichać babcia, cioci mama.
Nie kicha dziadek, tata Zbycha.
Wiesz, ja już nie kicham też.

Niestety,
zaczął kichać piesek Drops
i kotek Kłopotek.
O rety, co za los!
Myszki się śmieją w głos
"A psik, a to ci nos!"
Dlatego myszki psocą
Bo kicha dniem i nocą.
Więc już pewnie wiecie
Kotek jest na diecie
bezmyszkowej.
 

Pójdź złoto do złota

Rozsypały się złote deszcze
Rozzłociły się żółte mlecze
Więcej złota, no jeszcze!
Rozpląsały się z wiatrem chmury
Słońce spojrzało wreszcie z góry
śmiało. Mało Wam złota? Mało?
Sypnęło garściami obiema
I już w ogóle cienia nie ma.
Kaczeńce zasadzi w kałuży
Rozstanie się z chmurą na dłużej.
Narcyzy zagrają na trąbkach
Rozigra się zieleń na grządkach
 
 

Losowy obraz

ikona.jpg